SobierajTeam na mistrzostwach świata OCR

Występy #SobierajTeam na mistrzostwach świata OCR w Kanadzie

18 października 2017

#SobierajTeam startowali w mistrzostwach świata OCR w Kanadzie. Indywidualne starty chłopaków nie przyniosły większych sukcesów – poza ogromnym doświadczeniem w zawodach tej rangi, co znając Sobierajów zaprocentuje w przyszłości.

Natomiast niedzielny start drużynowy w składzie Małgorzata Szaruga, Piotr Łobodziński i Wojciech Sobierajski przyniósł nam krążek koloru SREBRNEGO! Tak sam start opisuje Wojtek:

Jak wygląda sztafeta mieszana na Mistrzostwach Świata OCR? Składa się z trzech osób, jednej kobiety i dwóch mężczyzn. Do wyboru są trzy zmiany: szybkościowa, siłowa i przeszkodowa. Na zmianie szybkościowej trzeba pokonać pięć kilometrów po górach, z nielicznymi i dosyć prostymi przeszkodami. Siła polega na wbiegnięciu pod górę z dwoma dziesięciokilogramowymi workami z piaskiem. Potem trzeba z nimi zbiec i z powrotem góra dół, tym razem z jednym workiem za to dwa razy cięższym. Zmiana przeszkodowa to półtora kilometra biegu najeżone wymyślnymi przeszkodami. Na koniec należy całą drużyną pokonać ścianę o wysokości czterech metrów.

To, że Piotr Łobodziński Towerrunner, mistrz świata w bieganiu po schodach weźmie zmianę szybkościową było jasne. Nad dwoma pozostałymi zastanawialiśmy się do ostatniej chwili, jednak padający deszcz i utrudnione przeszkody spowodowały, że na siłę poszła Małgorzata Szaruga a mi została zmiana przeszkodowa.

O godzinie 9:00 wystartował Piotrek i od samego początku systematycznie wypracowywał przewagę nad rywalami. Biegł w niesamowitym tempie, niewykonalnym dla zwykłego śmiertelnika. Zostawił inne kraje prawie pięć minut za plecami, jednak tuż przed końcem swojej części Piotrek nie podbiegł na rampę. Śliska lina, za którą należało złapać przy samym szczycie wypadała mu z ręki i dopiero za czwartym razem znalazł się po drugiej stronie. Przewaga nad następnymi zawodnikami stopniała, ale gdy przekazywał „pałeczkę” Gosi nadal wynosiła około dwie minuty.

Na swojej zmianie Gosia była jedną z nielicznych kobiet. Ciężkie worki, strome zbocza i diabelnie śliskie błoto skłaniały do obstawienia tej części przez mężczyzn. My jednak mieliśmy inny plan. To niesamowite ale ważąca 45 kilogramów, chuda jak szkapa Polka walczyła z chłopami jak równa z równym! Przez cały czas, czyli około 20 minut, nie odłożyła worka nawet na chwilę. Odwaliła straszliwą robotę, dzięki czemu po jej zmianie znajdowaliśmy się na czwartej pozycji, nadal zachowując szanse na medal.

Czekając na swoją kolej widziałem mniej więcej, ile tracimy do pierwszych trzech ekip. Dzięki temu, że Gosia zrobiła zmianę siłową ja miałem ułatwione zadanie bo rywalizowałem z kobietami. Niemkę dogoniłem po około pięciuset metrach, a team RPA po kolejnych kilkuset. Udało mi się zrobić wszystkie przeszkody za pierwszym razem ale pod koniec przedramiona miałem już jak balony. Do prowadzącej zawodniczki z USA nie zdążyłem odrobić strat.

Do pokonania całym zespołem została nam już tylko czterometrowa ściana. Plan mieliśmy opracowany wcześniej i przejście na drugą stronę poszło nam bardzo sprawnie. Tuż przed metą podano nam z trybun flagę i na metę wpadliśmy jako druga sztafeta świata. Polska górą!

Swoją drogą chłopak poza talentem sportowym potrafi fajnie pisać – zachęcamy do odwiedzin jego FanPage – Wojciech „Sobieraj” Sobierajski –> facebook.com/WojciechSobierajSobierajski/

Oby więcej takich weekendów!
#MocnoLegia

SobierajTeam na mistrzostwach świata OCR

SobierajTeam na mistrzostwach świata OCR

Zobacz więcej...