Grapplethon-w-LFC-zawody

Grapplethon w LFC: hektolitry potu z uśmiechem na twarzach

18 stycznia 2016

Kiedy Krzysztof Wiłkomirski napisał do mnie w niedzielę z samego rana, czy da się jeszcze załatwić, aby mógł się pokulać podczas Grapplethonu odesłałem go do Adama Zielińskiego. To on był spiritus movens całego przedsięwzięcia. On dbał o to, by to trzygodzinne kulanie po macie w Legia Fight Club miało sens od A do Z.

Grapplethon-w-LFC (25)Pojawili się sponsorzy, medale za udział, przekąski, kilka nagród do rozlosowania, a przede wszystkim uczestnicy. Symboliczne wpisowe zostało przekazane na rzecz małego Franka, który urodził się z połową serca i walczy o życie. – To tylko jeden z powodów, dla którego nie mogło mnie tu zabraknąć. Kilka lat temu urodził się mój synek. Franek. Z połową serca. Wiem doskonale, co przechodzi dziś on i jego rodzice – powiedział Wiłek, który niedawno utworzył sekcję judo Legii Warszawa. – Grapplethon to świetna sprawa również dla judoków. Możemy podpatrywać techniki ne-waza, czyli parterowe, bo w judo parter ma trochę wtórną rolę, u nas głównie liczy się stójka – tłumaczył.

Ideą Grapplethonu jest trening. Ćwiczenie. Zdobywanie praktyki, wdrażanie w życie teorii. Trzy godziny walk w parterze. Zarówno w kimonach, jak i bez. Wiłkomirski oczywiście z czarnym pasem judo, ale nie brakowało też czarnych, brązowych i niebieskich pasów BJJ. Na macie walczyli m.in. tytułowany trener MMA i BJJ w Legia Fight Club Kuba Zawadzki, wspomniany zawodnik LFC Adam Zieliński – przecież w tym roku zdobył dwa złote medale mistrzostw Polski oraz zwyciężył zawody Pucharu Polski. Grapplethon-w-LFC (20)Poziom bardzo wysoki, choć zróżnicowany. A sam fakt, że walki trwały trzy godziny ze zmianami co pięć minut… To ponadludzki wysiłek. Hektolitry potu, wielkie ambicje, małe-wielkie sukcesy i ciche porażki. A wszystko to w konkretnych celach, które nie zawsze łatwo sprecyzować. Przede wszystkim pokonać samego siebie, nauczyć się, przełamać, upodlić się w zmęczeniu, ale zrobić krok naprzód w dążeniu do sportowej doskonałości. Spotkać się z ludźmi, z którymi dzieli się tę samą pasję. Jak rzucicie okiem na zdjęcia z galerii, na wielu widać uśmiechnięte twarze i nie chodzi tylko o te fotki z ceremonii wręczenia medali za uczestnictwo, a również te z walki. Bo taki właśnie jest Grapplethon. Ogromy wysiłek, ale i wielkie szczęście. Ponad tym wszystkim jeszcze ten charytatywny aspekt spotkania na macie.

Przyznam, się że wchodziłem w niedzielę trochę spóźniony do Legia Fight Club, ale jak tylko postawiłem pierwsze kroki w korytarzu LFC wiedziałem już, że będzie dobrze. Zapach ciężkiego treningu, potu, testosteronu. Ten szczególny zaduch sali, gdzie trwa ciężki trening i zaparowane szyby Legia Fight Club. Od razu pożałowałem, że przyszedłem tu tylko po to, by zrobić kilka zdjęć, zebrać wrażenia by je później spisać… Pierwsza i jedynie słuszna refleksja: następnym razem na pewno biorę udział. Co ważne, historię małego Frania Kłyszewicza można przeczytać sobie TUTAJ. Można mu pomagać wciąż dotując jego jego konto poprzez darowiznę, do czego z całego serca zachęcam.

Grapplethon-w-LFC-panorama

Przy okazji nie sposób nie wspomnieć uczestników Grapplethonu. Serdeczne podziękowania dla wszystkich Was, którzy wzięliście udział w wydarzeniu!

Na stronie bjjfanatics.pl pojawiła się lista uczestników warszawskiego Grapplethonu, którą pozwalam sobie zamieścić. Pewnie są tutaj wszyscy, którzy wczoraj pojawili się w LFC, ale to są osoby, które w terminie się zapisały: RAFAŁ KOMOROWSKI
ŁUKASZ SCHREYER, JOANNA BARTKIEWICZ, IZABELA BIELECKA, TOMASZ RUSIECKI, MARCIN SNARSKI, PISKUREWICZ ALEKSANDER, MALINOWSKI WOJCIECH, BEDNARZ DARIUSZ, MORAŃSKI MARIUSZ, RAJKOWSKI MACIEJ, KRZYSZTOF PAPIS, JUSTYNA GRYZ, ADRIAN KUŚMIERZ, ADAM KELLER, MARCIN ADAMSKI, PAWEŁ ADAMSKI, PIOTR GRZYWAC, DANIEL KULIŃSKI, ARKADIUSZ KONRAD BEREZA, ROBERT BOLEK, ĆWIKŁA JOLANTA, ĆWIKŁA DANIEL, MICHAŁ ORYNEK, PAWEŁ KARKOSA, ANDRZEJ MARKUSZEWSKI, ROMUALD ŁYSIAK, MACIEJ KORZEŃ, JOANNA SZYMAŃSKA, PODKOWIŃSKA DOMINIKA, SKARŻYCKI RAFAŁ, ŚWISTAK TOMASZ, DANIEL WIŚNIEWSKI, MARCIN CIEŚLIK, TOMASZ JÓZEF WAROWNY, STANISŁAW KONDRACKI, KRZYSZTOF CZAJKOWSKI, TOMASZ JAN LECHOWSKI, WERONIKA ALDALATI, JAKUB WOJNAR, MATEUSZ SMOLIŃSKI, RAFAŁ HRYNIEWICKI, TOMASZ KOBIERSKI, PIOTR CZAKOWSKI, JOANNA PIECHOCKA, ARIEL PIECHOCKI, PRZEMYSŁAW DĄBROWSKI, WIŚNIEWSKI ADAM, PRZEMYSŁAW HAJDUK, SOBIERAJ SYLWIA, MICHAŁ LECH, RADOSŁAW ŚMIGASIEWICZ, ANDRZEJCZUK JANUSZ, ŁUKASZ TROSKULAWSKI, RAFAŁ CIMOSZUK, PIOTR CZAJKOWSKI, KUBA CHMIELEWSKI, JAKUB WOJTAS, JACEK ŁOTKO, JAREK SADOWSKI, AGNIESZKA WINKIEWICZ, ŁUKASZ ZAŁĘSKI, ŁUKASZ PRZYTUŁA, OSUCH PAWEŁ, BŁACHUTA RAFAŁ, PAWEŁ STRYCZ, PAWEŁ WĄSIEL, TOMASZ JEZIORSKI, ARKADIUSZ ZNAJDEK, PIOTR HUGUES, DAMIAN STAWISZYŃSKI, HUBERT KUĆ, NOJEK KAMIL, MARCIN SZCZEPANIAK, TOMASZ RYTEL, MICHAŁ MISUKIEWICZ, SMOLIŃSKI DARIUSZ, SZYMON KRUKOWSKI, MATEUSZ FLAGA, WIKTOR RAINKA, ŁUKASZ PYCH, PAWEŁ RESZKA, KACPER MARIANOWSKI, KUBA MIODUSZEWSKI, WARSIMASZWILI GIORGI, MATEUSZ TRELA, GRZEGORZ ZAGÓRSKI, VLADIMIR PIROGOV, TUR KAMIL, ADAM ZIELIŃSKI, MACIEJ SURMA.

 

Podziękowania dla sponsorów: Extreme Hobby, Legal Cakes, Red is Bad, MMAshop.pl, fightwear.com.pl, Budo-Sport oraz MMANIAK.PL. Wielka piona dla Adama Zielińskiego i Kuby Zawadzkiego i całej sekcji Legia BJJ za organizację tej imponującej imprezy!

Fakt, że na macie kulało się około setki osób robi ogromne wrażenie. Część z tych maniaków przyjechała pokonując setki kilometrów. Wielkie brawa. Wierzę, że to nie ostatni raz.

 

Tekst i zdjęcia:
Dariusz Urbanowicz

Legia Fight Club: sparing Wiłkomirski – ZielińskiPodczas ostatniej walki warszawskiego Grapplethonu trafili na siebie dwaj legioniści – wybitny judoka Krzysztof Wiłkomirski oraz mistrz Polski w BJJ Adam Zieliński. Warto!

Posted by Legia Fight Club on Sunday, January 17, 2016

Zobacz więcej...