Grapplethon tym razem zawita do Warszawy. Zapraszamy serdecznie 17 stycznia do Legia Fight Club przy ul. Łazienkowskiej 6A. Zapraszamy więc wszystkich fanów BJJ, grapplingu, judo, zapasów… na każdym poziomie zaawansowania! Tak jak w temu poznańskiemu, również nam przyświeca szczytny cel: pomoc w zebraniu funduszy na operację Franka Kłyszewicza. Czytaj więcej Grapplethon w Legia Fight Club

12 grudnia 2015

Tego Pana nikomu nie trzeba przestawiać, a jeśli ktoś jednak nie wie co to za dżentelmen, niech kopsnie piątaka ;).
Trener Krzysztof Kosedowski w sobotę 12 grudnia, jak co roku, obchodzi urodziny. Trenerze, Mistrzu! Życzymy po prostu wszystkiego naj(L)epszego!!! Czytaj więcej Sto lat Mistrzu!

Legia Fight Club - treningi boks, MMA, muay thai, crossfit, zapasy

Ze względów organizacyjnych musimy podjąć decyzję, która nie cieszy nas wcale. Planowana na 20 grudnia IV Warszawska Granda na pięści i giry nie odbędzie się. Wstępnie wyznaczamy nowy termin: 24 stycznia. Komplikacje w zebraniu odpowiedniej liczby zgłoszeń zrzucamy na karb przedświątecznego ferworu. Lada dzień utworzymy na Facebooku wydarzenie i tutaj poinformujemy o zasadach aplikowania do udziału w Grandzie. Kontakt tradycyjnie przez trenera Karola Ładę.

9 grudnia 2015

POWITAJ NOWY ROK NA SPORTOWO!
Zapraszamy na obóz treningowy Legia Fight Club w Centralnym Ośrodku Sportu w Szczyrku.
CENA: 800 zł
(osoby towarzyszące 650 zł)
Pokoje dwu-, trzyosobowe, trzy posiłki dziennie.
TRENINGI: MMA, BJJ, boks, boks tajski, elementy Cross(L)Fight.
Czytaj więcej Sylwestrowy obóz LFC

Legia Fight Club - treningi boks, MMA, muay thai, crossfit, zapasy

Słownik Języka Polskiego PWN definiuje grandę jako awanturę, drakę. Mam wrażenie, że w dzisiejszym rozumieniu raczej używa się tego pojęcia jako skandalu, bezczelności, czegoś niemieszczącego się w kanonach zachowań, może prędzej jako hucpę. Ja jednak bardziej przychylam się do wykładni naszkicowanej przez Stanisława Grzesiuka w kultowej książce opisującej barwne życie międzywojnia w Warszawie pt. „Boso, ale w ostrogach”. A tam stoi tak: „(…) grandziarze to nie chuligani. Grandy odbywały się tylko u siebie – miedzy sobą – i musiały być do tego przyczyny(…).” Młodzież i trochę starsi z przedmieść Warszawy (tak, tak Sielce i Czerniaków wówczas jeszcze były prawie za miastem), kierowała się pewnym kodeksem. Mimo że potrafili porządnie narozrabiać, jednak trzymali się sztywnych zasad.
Czytaj więcej Granda Warszawska: Boso, ale w ostrogach!