12 grudnia 2015

Tego Pana nikomu nie trzeba przestawiać, a jeśli ktoś jednak nie wie co to za dżentelmen, niech kopsnie piątaka ;).
Trener Krzysztof Kosedowski w sobotę 12 grudnia, jak co roku, obchodzi urodziny. Trenerze, Mistrzu! Życzymy po prostu wszystkiego naj(L)epszego!!! Czytaj więcej Sto lat Mistrzu!

Legia Fight Club - treningi boks, MMA, muay thai, crossfit, zapasy

Ze względów organizacyjnych musimy podjąć decyzję, która nie cieszy nas wcale. Planowana na 20 grudnia IV Warszawska Granda na pięści i giry nie odbędzie się. Wstępnie wyznaczamy nowy termin: 24 stycznia. Komplikacje w zebraniu odpowiedniej liczby zgłoszeń zrzucamy na karb przedświątecznego ferworu. Lada dzień utworzymy na Facebooku wydarzenie i tutaj poinformujemy o zasadach aplikowania do udziału w Grandzie. Kontakt tradycyjnie przez trenera Karola Ładę.

9 grudnia 2015

POWITAJ NOWY ROK NA SPORTOWO!
Zapraszamy na obóz treningowy Legia Fight Club w Centralnym Ośrodku Sportu w Szczyrku.
CENA: 800 zł
(osoby towarzyszące 650 zł)
Pokoje dwu-, trzyosobowe, trzy posiłki dziennie.
TRENINGI: MMA, BJJ, boks, boks tajski, elementy Cross(L)Fight.
Czytaj więcej Sylwestrowy obóz LFC

Legia Fight Club - treningi boks, MMA, muay thai, crossfit, zapasy

Słownik Języka Polskiego PWN definiuje grandę jako awanturę, drakę. Mam wrażenie, że w dzisiejszym rozumieniu raczej używa się tego pojęcia jako skandalu, bezczelności, czegoś niemieszczącego się w kanonach zachowań, może prędzej jako hucpę. Ja jednak bardziej przychylam się do wykładni naszkicowanej przez Stanisława Grzesiuka w kultowej książce opisującej barwne życie międzywojnia w Warszawie pt. „Boso, ale w ostrogach”. A tam stoi tak: „(…) grandziarze to nie chuligani. Grandy odbywały się tylko u siebie – miedzy sobą – i musiały być do tego przyczyny(…).” Młodzież i trochę starsi z przedmieść Warszawy (tak, tak Sielce i Czerniaków wówczas jeszcze były prawie za miastem), kierowała się pewnym kodeksem. Mimo że potrafili porządnie narozrabiać, jednak trzymali się sztywnych zasad.
Czytaj więcej Granda Warszawska: Boso, ale w ostrogach!